środa, 21 listopada 2012

Rudy rudy rudy.... kot

Sezon na rydze zakończony, a u mnie wykluł się rudy kot.
Albo mysz. Różnie na mieście na to stworzenie mówią.
W każdym bądź razie pewna jestem jednego - stworzenie owo na pewno nie lubi być fotografowane. Po zaledwie kilku ujęciach, odwróciło się tyłem do obiektywu, jednoznacznie dając mi do zrozumienia, że sesji zdjęciowej koniec.
 
Dobrego środowego wieczorku!!

A tak na marginesie - zachęcam do polubienia Zielonego Kamyka na FB:)

2 komentarze:

  1. Czyli Rudy Myszokot :) fajne ma wąsiska :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny kotek :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń