Ale do rzeczy. Na warsztacie są:
1. Brzydula nr 2. Gdzieś tak z połowę kwiatków mam zrobioną. No i chowanie nitek zostaje:/

2. Ciepły sweterek ze 100% wełny. Już mam tył. Jeszcze tylko reszta do zrobienia została;)

3. Mała kosmetyczka. Jeszcze tylko zapięcia brakuje.

A o pomysłach to już nie wspominam nawet, bo jest ich tyle, że aż muszę je spisać żeby przypadkiem o czymś nie zapomnieć;)
To ja uciekam dziergać:) Miłego wieczorku;)
bardzo podoba mi się kosmetyczka
OdpowiedzUsuńKwiatuszek słodki :) Kosmetyczka to też mój typ.Fajny ma kolorek i nitkę :)
OdpowiedzUsuńTeż czasem tak mam:)Nic się nie martw,skończysz,nadrobisz,nadgonisz!I pokaż koniecznie wtedy!
OdpowiedzUsuń