środa, 20 marca 2019

Trzykolorowy sweterek i ogłoszenie

Ostatnio jestem dość produktywna jeżeli chodzi o swetry. Właśnie kończę zielony kardigan, a w między czasie powstał kolejny . Trójkolorowy, ze sprucia wielkiego szalika, który zalegał w szafie.
Włóczka Himalaya Everyday:)

 



A teraz OGŁOSZENIE:
Postanowiłam zastrzec dostęp do bloga. Chciałam, aby wszyscy obecni obserwatorzy mieli dostęp do postów, ale niestety nie znalazłam takiej opcji automatycznego udostępniania bloga moim obserwatorom. Muszę to zrobić ręcznie - stąd moja prośba - jeżeli nadal chcesz do mnie zaglądać, proszę prześlij mi swój adres mailowy na adres: zielonykamykblog@gmail.com

Pozdrawiam!!


niedziela, 10 marca 2019

Włóczki, dużo włóczek - czyli chwalę się lutowymi nabytkami;)

Chociaż mamy już marzec, to ja jeszcze o lutym chciałam wspomnieć. Bo tegoroczny luty minął mi pod znakiem nabywania nowych włóczek.
Zaczęło się od babskiego dnia i wyprawy do sh z mamą. Wróciłam z pięknym bladoróżowo-brzoskwiniowym sweterkiem (oczywiście do sprucia, bo rozmiar nie mój) ze 100% delikatnej wełny.

Na kolejną wyprawę do sh wybrałam się z Gosią [klik]. I tam upolowałam zielone motki nowiutkiej zieloniutkiej włóczki, która w swoim składzie ma 70% wełny :-)


Kolejna wyprawa do sh wraz z Asią [klik] miała na celu nabycie sukienki... której co prawda nie znalazłyśmy, ale wróciłam do domu z zieloniutką 100% alpaką:)

I tak przyszedł czas walentynek:) Na facebookowej grupie Kolorowych Motków [klik] [klik] Asia ogłosiła konkurs w którym do wygrania był piękny czerwono-czarny motek. Tak mi się poszczęściło, że trafił on do mnie!!! :-)

Obecnie na drutach przybywa ciemno-zielonego kardigan, a w kolejce czeka bluzeczka z Kolorowego Motka:)
Tak więc zmykam do drutów;)
pozdrawiam!

wtorek, 12 lutego 2019

Ciepły sweterek

Kiedy zaczynałam dziergać ten sweter, liczyłam na to, że zabiorę go w czerwcu "do reniferów".
Bo to taki gruby "porządny" wełniany kubraczek miał być.
Ale okazało się, że organizatorzy rajdu charytatywnego, w którym będę brać udział mieli inny pomysł i jak wszystko dobrze pójdzie, to początkiem lipca będę zwiedzać zieloną wyspę. A tam taki grubasek raczej się nie przyda:)
Wracając do swetra - inspiracją był model Snow Track. Ale nie robiłam go wg wzoru, tylko "po swojemu".
Sweter jest prosty, nie ma podkroju pod pachami, a dekolt zrobiłam w serek. Włóczka wełniana z odzysku.
Fajny jest:)