Mam wrażenie, że w tym pięknym miesiącu nastąpiła kumulacja wszystkich możliwych zdarzeń.
I chociaż powoli przemęczenie zaczyna dawać o sobie znać, to nie narzekam, bo ogólnie to dobrze się dzieje:)
Ale też niewiele dziergam. Co ostatnio powstało? O taka kózka:) Na specjalne zamówienie Pani Patrycji.
Miłego dnia:)
A dziewczynom z podkarpacia przypominam o sobotnim spotkaniu w rzeszowskiej Kryjówce.