czwartek, 31 sierpnia 2023
Mój pierwszy test - Alice Tee od Comfort Zone Knits
wtorek, 27 czerwca 2023
BBB - czyli brzoskwiniowa bawełniana bluzeczka
poniedziałek, 29 maja 2023
Bluzka, w której mogę się schować
niedziela, 30 maja 2021
W rozsypce
Kiedy zaczęłam się zastanawiać nad tytułem tego posta i popatrzyłam na zdjęcia to przyszło mi do głowy tylko słowo "destrukcja". No ale "w rozsypce" brzmi jednak lepiej:) A "w rozsypce", bo tak w sumie to sweter rozgrzebany, tkaniny w kawałkach... ale do rzeczy:
W poprzednim tygodniu sprułam niedawno zrobiony sweter z Flory, który zrobiłam... za duży. Więc bez żalu go unicestwiłam, bo tylko leżał w szafie nieużywany.
Oprócz robienia na drutach i szydełku, mam też nową zajawkę, o którym już kiedyś pisałam - mianowicie lubię sobie poszyć. Co prawda ostatnio weny, żeby usiąść do maszyny troszkę nie mam, ale jak to przeczytałam na jednej z szyciowych grup: "szycie a kupowanie materiałów to dwa różne hobby". Więc kiedy brak chęci do szycia, uskuteczniam to drugie - i zapasy tkanin rosną w zastraszającym tempie. Ostatnio przyszły takie śliczności, z których powstaną letnie bluzki:
Prosta wiskozowa bluzeczka, którą uszyłam już jakiś czas temu i którą uwielbiam:)
Może za tydzień pokażę Wam coś bardziej konkretnego... bo wiecie, mam postanowienie, żeby wpisy robić co tydzień:) Chyba idzie mi dobrze, bo to już mój drugi regularny post;) Tak że trzymajcie kciuki;)
sobota, 16 stycznia 2021
Walentynkowa Carmen
Dawno dawno temu, czyli niespełna 2 lata temu, w konkursie walentynkowym organizowanym przez sklep Kolorowe włóczki, wygrałam piękny motek. Pisałam o tym w tym poście <kilk>.
Powstała z niego taka oto bluzeczka:
I mała migawka z dziergania:
Tak, to dziergałam wiosną 2019, kiedy na balkonie bratki sobie kwitły;)
A dziś aura zupełnie inna - biało i wciąż sypie śnieg!
poniedziałek, 24 września 2018
Między latem a jesienią....
Letnim akcentem dzisiejszego posta jest cieniowana bluzeczka. O matko ile ja się nakombinowałam z wzorami. A przecież najpiękniej prezentuje się taka prosta:)
niedziela, 29 lipca 2018
Dużo zieleni, letnia ażurowa bluzeczka oraz kocyk dla panny E. - czyli sporo się działo:)
Przejdźmy do tematów robótkowych. Ostatnie 3 miesiące walczyłam z bawełniano-lnianą włóczką z odzysku. Powstały dwa sweterki - niemal w całości - po czym oba zostały sprute.
Najpierw było wdzianko dla mamy - i gdy niemal było gotowe, mama stwierdziła, że ona jednak nie wdzianka nie potrzebuje.
Jednak do trzech razy sztuka. Uparłam się i jest! Lekko, ażurowo, letnio. Lubimy się bardzo!
I o ile bluzeczkę dziergałam baaardzo długo, to kocyk dla małej panny E. zrobiłam w tempie ekspresowym:)
A dziś relaks przy kolejnym Kolorowym Motku - tym razem uśmiechają się do mnie fiolety:)
Spokojnej niedzieli:-)
poniedziałek, 7 sierpnia 2017
biała bluzeczka oraz lipcowy misz-masz
I sweterek, zupełnie nieplanowany, nad którym obecnie pracuję:)