czwartek, 20 kwietnia 2017

zaległy czerwony:)

Kolejny sweterek, który powstał w zeszłym roku. A może jeszcze wcześniej?
Zaczęłyśmy wspólnie z Asią - plan był prosty - miało być prosto, czerwono, ogoniasto.
Robiony od dołu, całe morze oczek prawych. Plisa wydziergana ściągaczem osobno i doszyta. Rękawy wszywane:)
Lubimy się bardzo:)




fot. WINIART

Włóczka: Diva, zużyłam prawie 500g, druty - 3.0 mm

I jeszcze moje niebo, w właściwie jego wycinek, z drutami na pierwszym planie;)

Miłego czwartku:)

sobota, 15 kwietnia 2017

niedziela, 2 kwietnia 2017

Wykorzystanie Zalegających Włóczek 03/2017 - galeria



Akcja Wykorzystanie Zalegających Włóczek ma na celu.... wykorzystanie zalegających włóczek ;)
Po prostu dziergamy z motków, które mamy w szafach, szufladach, pudełkach i innych zakamarkach naszych czterech kątów.
Dziergasz sobie swobodnie to na co masz ochotę, bez presji czasowej  - no po prostu czysty relaks.
Co miesiąc będziemy publikować podsumowanie naszej akcji i tworzyć galerię prac. Posty będą pojawiać się naprzemiennie - raz na blogu Mijające Chwile 2, raz na blogu Zielony Kamyk.
Jeżeli chcesz, aby Twoja praca znalazła się w galerii wystarczy, że w komentarzu zostawisz link do swojego posta.

Prosimy, aby linki z pracami kwietniowymi zostawiać w komentarzach pod tym postem.


A teraz galeria prac marcowych:

Danuta z bloga "W harmonii" <klik> wydziergała piękny pasiasty sweterek:

Asia <klik> zrobiła wspaniałą chustę:


Taką chustę wydziergałam też ja - i to z zalegającej włóczki - niestety nie mam jeszcze zdjęć, dlatego pokażę ją w innym terminie:)
Za to z leżakującej włoczki powstała seria czapeczek i muszki:







Za miesiąc opublikujemy galerię prac kwietniowych:)

Wpis podsumowujący pojawi się na blogu Asi
Poproszę o pozostawienie linków z pracami kwietniowymi pod tym postem.

Uwaga:
Wklejając link do swojego posta wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas zdjęcia w celu stworzenia galerii (skopiowanie ze swojego bloga i publikację na blogu Mijające Chwile 2 oraz Zielony Kamyk).

Zapraszamy do wspólnej zabawy
Asia i Justyna

czwartek, 30 marca 2017

bawełniane grubaski :)

Już jakiś czas temu powstała seria akcesoriów do sesji fotograficznych wykonanych z grubej bawełny. Kilka czapeczek i dwie muszki/kokardki:)

To jeszcze zachodzące słoneczko:

I życzę Wam miłego dnia!:)

poniedziałek, 20 marca 2017

K jak kamizelka, K jak koc :)

Dzisiejszy wpis sponsoruje literka K.
K jak kamizelka.
Powstała dla dwulatka, klasyczny kolor jeansu, włóczka Himalaya Everyday.
Naszywka - wóz strażacki, zrobiona na szydełku.

K jak koc.
Pled, a  raczej pledzik powstał z mieszanki wełny i akrylu. Wymiary ok 110x90 cm - idealny do narzucenia na nogi, kiedy siedzi się w fotelu:)

I tradycyjnie słoneczko:)

Dobrego tygodnia:)

piątek, 17 marca 2017

Bawełniany ze srebrną nitką

Bawełniany ze srebrną nitką to pierwszy sweterek wydziergany "u siebie".
Dziergając go oswajałam się z nową sytuacją i ze swoimi 4 kątami. Przyzwyczajona do życia w małych pokojach, nagle miałam do dyspozycji tyle przestrzeni... wiec dziergałam - pół godziny w kuchni, chwilę przycupnęłam w "sypialni" - która wtedy była graciarnią:) Później wędrowałam do "salonu", w którym przynajmniej miałam swoje łóżko, żeby wieczorem wylądować na balkonie i dziergając podziwiać zachód słońca:)
Taką to ma historię ten sweterek:)
Zwyklak taki, z delikatną dekoracją na dole.



I pomyśleć, że jeszcze rok temu nie mogłam podziwiać z okna takich zachodów słońca:)


Miłego dnia! :-)

czwartek, 2 marca 2017

mały miś, czapeczka z futerkiem oraz muszki:)

Luty minął nawet nie wiem kiedy. Był to czas intensywnej pracy, ale dziewiarsko też sporo się działo.
Powstał mały miś, który szuka domu;)
Powstała czapeczka-uszatka z futrzanym wykończeniem.
Nawet muszki się pojawiły - czyżby pierwsze zwiastuny wiosny?;)
A na drutach już nowy projekt w przyjemnym niebieskim kolorze:)







A w tym tygodniu takie to niebo było u mnie dziurawe;)

Miłego dnia:)

środa, 22 lutego 2017

sweterkowych zaległości ciąg dalszy - "wspólnorobiony" :)


Wspólnorobiony - jaka sama nazwa wskazuje był robiony wspólnie podczas naszych comiesięcznych spotkań Dziewiarek Podkarpacia.
Wytyczne były takie, że wg rozpiski robimy górę, a resztę zgodnie z własną fantazją:)
Akurat w tym czasie moja fantazja wyjechała na wakacje i zrobiłam całość na gładko:)
Sweterek uwielbiam, noszę często, fason na pewno powtórzę:)

 fot.: winiart.pl

Na koniec jeszcze tradycyjnie moje niebo:)

A koleżankom z podkarpacia (i nie tylko;)) przypominam, że w sobotę widzimy się na wspólnym dzierganiu:)
Pozdrawiam serdecznie:)

czwartek, 9 lutego 2017

ciepły, wełeniany, koralowy

Ok, to czas na spełnienie obietnicy związanej z pokazaniem zaległych sweterków:)
Zaczynam od końca, czyli pracy najmłodszej. Gdzieś w okolicach początku grudnia z drutów zeskoczył koralowy, ciepły pulower:)
Sweter powstał z włóczki, którą dostałam w prezencie od Asi. Jest to ręcznie farbowana wełenka. Motki leżały w szafie prawie rok, robiłam do nich kilka podejść, jednak nie miałam pomysłu co to z niej wydziergać.
W końcu nawlokłam włóczkę na tył i zrobiłam na gładko, a przód to podwójny ryż i warkoczyki.
Robiony tradycyjnie, z podkrojem pod pachami, zszywany, jedynie główkę rękawów wrabiałam od góry.
Zdjęcia autorstwa Rafała <klik>.  Jestem nimi zachwycona:) 







I tradycyjny widoczek z mojego okna - słońce teraz zachodzi tam gdzie w oddali majaczą żurawie. Już nie mogę doczekać się aż wróci w okolice kościelnej wieży :)

Miłego dnia:)

PS. Podkarpackim dziewiarkom przypominam o sobotnim połówkowym spotkaniu! Cukiernia wiedeńska, godz.16.00 :)
Do zobaczenia:)