wtorek, 15 sierpnia 2017

szaraczek

W końcu zapanowały temperatury pozwalające na ubranie i obfotografowanie szaraczka:)
I jest!
Prosty, klasyczny, pasujący do wszystkiego cardigan. 
Włóczka Flora, zużyłam niecałe 250 g, druty nr 3,0, ażur znaleziony w sieci:)
Robiony od dołu, dorabiana plisa, rękawy wrabiane od góry. 



Miłego dnia!

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

biała bluzeczka oraz lipcowy misz-masz

Nie wiem jak to się stało, ale w lipcu nie opublikowałam ani jednego posta!
Dlatego dziś będzie post zbiorczy - zlepek fotek Instagramowych (tak, ostatnio tam bywam częściej niż na blogu - dla zainteresowanych <klik> ;). 
Ale zacznę od białej bluzeczki, która jest prosta, robiona bezszwowo od góry, bez żadnego wzoru.
Powstała z 200 g włóczki zalegającej w szafie (Jest! w końcu mogę coś zgłosić do akcji WZW! :)), pisałam o niej 2 lata temu <klik>. Robiona na drutach 4,5.
Uwielbiam ją!

A teraz kilka lipcowych fotek:







I sweterek, zupełnie nieplanowany, nad którym obecnie pracuję:)

 Miłego dnia!

wtorek, 1 sierpnia 2017

Wykorzystanie Zalegających Włóczek 07/2017 - galeria

Akcja Wykorzystanie Zalegających Włóczek ma na celu.... wykorzystanie zalegających włóczek ;)
Po prostu dziergamy z motków, które mamy w szafach, szufladach, pudełkach i innych zakamarkach naszych czterech kątów.
Dziergasz sobie swobodnie to na co masz ochotę, bez presji czasowej  - no po prostu czysty relaks.
Co miesiąc będziemy publikować podsumowanie naszej akcji i tworzyć galerię prac. Posty będą pojawiać się naprzemiennie - raz na blogu Mijające Chwile 2, raz na blogu Zielony Kamyk.
Jeżeli chcesz, aby Twoja praca znalazła się w galerii wystarczy, że w komentarzu zostawisz link do swojego posta.

Prosimy, aby linki z pracami sierpniowymi zostawiać w komentarzach pod tym postem.

A teraz galeria prac lipcowych:
Lucynka z bloga Po nitce do kłębka <klik> zrobiła śliczną chustę:

Ula z bloga Niesforne druty <klik> piekne serwetki:
 


Ula z bloga Made by Ula <klik> zaszalała z kocykami:)

Tatiana z bloga Tinyhandemade <klik> zrobiła kolorowe igielniki:

a Asia z bloga Nowe mijające chwile <klik> czekoladową bluzeczkę:)

Za miesiąc opublikujemy galerię prac sierpniowych:)

Wpis podsumowujący pojawi się na blogu Asi.

Uwaga:
Wklejając link do swojego posta wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas zdjęcia w celu stworzenia galerii (skopiowanie ze swojego bloga i publikację na blogu Mijające Chwile 2 oraz Zielony Kamyk).

Zapraszamy do wspólnej zabawy
Asia i Justyna

czwartek, 22 czerwca 2017

tak to się teraz bawię;)

Od zawsze wiedziałam, że kiedyś będę mieć maszynę do szycia - ale nie wiedziałam, kiedy to nastąpi, bo nigdy do szycia chemii nie czułam.
W końcu do tego zakupu dojrzałam - i mam: swojego prywatnego, osobistego, porządnego Łucznika:)

Wciąż się poznajemy, uczymy siebie, a ja próbuję opanować podstawy:) 
W ramach nauki powstał igielnik na fotel. Mianowicie - kiedy coś dziergam, a w zasadzie kiedy wykańczam, zawsze potrzebuję mieć pod ręką igłę. I zawsze muszę jej długo szukać w koszyku. Teraz będzie w igielniku, igielnik przypięty do fotela - wszystko pod ręką:)




 Na druty też znajduję czas. Nowy szaraczek rośnie bardzo ładnie - ale nie zapeszajmy.... ;)


Czy zastanawialiście się kiedyś jak szybko chodzą jeże? 
Bo ja nie. 
I jakież było moje zdziwienie, kiedy po ogrodzie biegł jeż - dosłownie biegł - może to jeżowy maratończyk był? Nawet miałam problem z uchwyceniem go w kadrze:)

Miłego popołudnia!:)

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Wykorzystanie Zalegających Włóczek 05/2017 - galeria

Akcja Wykorzystanie Zalegających Włóczek ma na celu.... wykorzystanie zalegających włóczek ;)
Po prostu dziergamy z motków, które mamy w szafach, szufladach, pudełkach i innych zakamarkach naszych czterech kątów.
Dziergasz sobie swobodnie to na co masz ochotę, bez presji czasowej  - no po prostu czysty relaks.
Co miesiąc będziemy publikować podsumowanie naszej akcji i tworzyć galerię prac. Posty będą pojawiać się naprzemiennie - raz na blogu Mijające Chwile 2, raz na blogu Zielony Kamyk.
Jeżeli chcesz, aby Twoja praca znalazła się w galerii wystarczy, że w komentarzu zostawisz link do swojego posta.

Prosimy, aby linki z pracami majowymi zostawiać w komentarzach pod tym postem.

A teraz galeria prac majowych:
Danuta <klik> zrobiła piękną pasiastą poduszkę:

Tatiana <klik> kolorowe igielniki:

Ula <klik> uroczą ośmiorniczkę:

a ja czerwoną chustę:


Za miesiąc opublikujemy galerię prac czerwcowych:)

Wpis podsumowujący pojawi się na blogu Asi
Poproszę o pozostawienie linków z pracami kwietniowymi pod tym postem.

Uwaga:
Wklejając link do swojego posta wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas zdjęcia w celu stworzenia galerii (skopiowanie ze swojego bloga i publikację na blogu Mijające Chwile 2 oraz Zielony Kamyk).

Zapraszamy do wspólnej zabawy
Asia i Justyna

poniedziałek, 29 maja 2017

Bluzeczka nieplanowana

Jak zrobić zupełnie nieplanowaną bluzeczkę:
1. Robimy wiosenne porządki w szafie. Po przeglądzie leżakujących tam ciuszków, stwierdzamy, że cierpimy na brak zwykłych cardiganów. Robimy postanowienie: czas na wydzierganie uniwersalnego rozpinanego sweterka.
2. Robimy przegląd w szafie z włóczkami. Motków pełno, ale nic nie pasuje. A to nie ten kolor, a to nie ten skład, a to za mała ilość.
3. Zaglądamy na facebookową grupę wsparcia. Tam okazuje się, że jedna z koleżanek robi bawełnianą bluzeczkę... i ta myśl:
"a dlaczego ja upieram się przy cardiganie?"
4. Ponownie nurkujemy w szafie, znajdujemy fajny fiolet, po wstępnej analizie stwierdzamy, że jednak włóczki może zabraknąć.
4. Dzień później - zupełnie przypadkowo - kupujemy beżowy sweter, bawełniany, ze złotym nadrukiem. Beż będzie idealnie komponował się z fioletem. 
5. Radośnie sobie dziergamy - chociaż koncepcja się zmieniła i to beż stanowi bazę, a fiolet wpleciemy później:)
Gładko, na okrągło, pięknie przybywa.
Włóczki starcza na środek raglanu, rękawki będą w kolorze.
6. Więc kombinujemy.
Fiolet? Niby pasuje, ale nie leży. Miętowy? Fajny, ale za mdło.
7. Żalimy się Asi. I wtedy pada pytanie:
"A te rękawy nie mogą być czarne?"
No przecież, że mogą.
8. Nawet znajdujemy czarną bawełnę merceryzowaną.
9. Dziergamy dalej:D
10. Rękawki wychodzą za szerokie - takie motylki. Gosia na spotkaniu dziewiarek podpowiada, jak zniwelować taki efekt.
11. Wykańczamy i-cordem, jeszcze mała ozdóbka przy dekolcie ...

I tadaaaam:






Zgodnie z zapowiedzią dziś zachodu słońca już nie będzie, ale spójrzcie jak pięknie jest u Mamy w ogrodzie:)





Z tematów dziewiarskich - powstał jeszcze nieplanowany sweterek-moherek, który pokażę następnym razem.

A na drutach obecnie rośnie szaraczek:)

Miłego dnia:)

piątek, 19 maja 2017

post ostatkowy, czyli ostatni zaległy sweterek i ostatni zachód słońca;)

Czas pokazać ostatni ze sweterków, który powstał jeszcze ubiegły roku.
Lekki, prosty, z subtelną ozdobą, delikatnie moherkowy, z włóczki z odzysku. A co namęczyłam się przy pruciu!! I to nie wina włóczki, a skomplikowanego wzoru, z którego był zrobiony poprzedni udzierg.
Grunt, że było warto, bo efekt końcowy bardzo mi odpowiada:)

 


 


I zachód słońca.
Ostatni:)
Przez ostatni rok śledziłam jak słoneczko wędruje za moimi oknami.
Teraz już dobrze znam jego drogę, wiem, w jakim miesiącu w którym miejscu na horyzoncie się pojawi, a w którym schowa. Dlatego czas przerwać tradycję kończenia postów widokiem z moich okien:)


Taki to ostatkowy wpis powstał...
Teraz będą nowości. Mam już wydziergane dwie nowe rzeczy: bluzeczkę i sweterek... tylko niech ja jeszcze zdjęcia zrobię...;)
Miłego weekendu:)