Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 stycznia 2018

Frunia i Dżetek, czyli spełnianie życzeń Małego Chłopczyka

Jeszcze jesienią, najmłodszy członek rodziny zgłosił chęć posiadania czerwonego samolotu - bohatera jednej z bajek. Toteż ciocia zakasała rękawy i stworzyła czerwony obiekt powietrzny, który przez Małego Chłopca został przyjęty z entuzjazmem.

Niedawno odebrałam telefon, z prośbą o helikopter - taki różowy, taki ze śmigłem i taki fruwający - czyli Frunię.



 Jak widać za załączonym niżej zdjęcia  Frunia, pomimo braku obrotowego śmigła lata i to bardzo szybko:)

Czuję, że to nie koniec... jest przecież jeszcze Lotek, Mirra, Cobi....

Miłego weekendu:)

PS. pamiętacie o jutrzejszym spotkaniu robótkowym w Rzeszowie?

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

samolotowo

 kiedy byłam bardzo mała, od Dziadzia dostałam samolot
taki z plastiku, miał czerwony kadłub i niebieskie skrzydła
a na skrzydłach czerwone pięcioramienne gwiazdki :)
i chociaż minęło już prawie 30 lat
i wielokrotnie w dzieciństwie robiłam selekcję zabawek "do wyrzucenia"
a później kilkakrotnie się przeprowadzałam
to ten samolot wciąż mam 
i nie dam go ruszyć:)

a ostatnio taki samolot uplotłam
prosty, pastelowy
do nabycia <klik>