Ostatnio za mną wszędzie chodzi
ta piosenka. Aż do znudzenia:)
Ale też wyjątkowo w tym roku czuję atmosferę przedświąteczną i równie wcześnie rozpoczęłam przygotowania do świąt. I tak na przykład ponad tydzień przed świętami miałam już upieczone i udekorowane pierniki oraz przygotowane ozdoby. Na moim drzewku gościć w tym roku będą aniołki. Podpatrzone na wielu blogach, zinterpretowane po swojemu:) Niewiele ich jest,niewielkie są (mają ok 4-5cm) ale za to każdy w innym kolorze:)

O!! i pierniki zrobiłam. Udekorowane już nawet są. Jejku, a ile frajdy było przy ich dekorowaniu. To naprawdę dobry sposób na obudzenie w sobie dziecka - dużo pierników, polewa czekoladowa, migdały, draże, wiórki kokosowe, kolorowe posypki, kto-co-ma, dobry humor i trochę chęci. Polecam:)

Pozdrawiam przedświątecznie:)