środa, 16 marca 2016

misz-masz, baranek, królik... hmm czyli jakby świątecznie się robi

Zacznę od misz-maszu. Czyli tego co się ostatnio dzieje w moim dziewiarskim życiu. W zasadzie to nawet nie wiem, czy uda mi się temat okiełznać, ale spróbuję.
To coś włochate to długaśny szalik, który będzie służył jako wypełnienie koszyków w sesjach noworodkowych. Mam zrobione 130 cm, zamówienie jest na 200 cm. Jeszcze troszkę dziergania przede mną, a dziergam na szydełku, splotem pętelkowym - tylko zamiast kciuka używam tubki po paście - więc łatwo nie jest:)
Mała kulka z ciemniejszą nitką, to spruty sweter - czeka na przewinięcie.
Ta większa jasna kulka wskakuje na grubaśne druty widoczna na zdjęciu już za chwilkę - będzie grubaśny (robiony z nitki poczwórnej) kocyk do sesji fotograficznych:)
A to coś różowe to mój dzisiejszy zakup - jest sweterkiem czekającym na sprucie - a po spruciu zastąpi złotka, którego pokazywałam w ostatnim poście. 
Trochę namieszałam? Mówiłam, że ja sam się w tym wszystkim gubię.
A jaką mam długa listę rzeczy do zrobienia..... ohoho...
A tutaj moje ostatnie udziergi. Owieczka do nabycia na Dawandzie.
 A zajączek to kolejny rekwizyt do sesji dziecięcych wielkanocnych:)
Przypominam jeszcze, że w sobotę o 16,00 spotykamy się w Kryjówce w Rzeszowie, na naszym comiesięcznym spotkaniu dziewiarskim:)

Zmykam do drutów:)
papa

8 komentarzy:

  1. Podoba mi się :) świetnie to wygląda

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne udziergi , szczególnie owieczka :) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czapka bardzo fajna, a owieczka urocza

    OdpowiedzUsuń
  4. Plany robótkowe imponujące :-)
    Owieczka śliczna - sama słodycz :-) Czapeczka doskonała.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. No dużo tego! :) U mnie podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale ładne te włóczki, szczególnie cyklamenowa strasznie mi się spodobała - śliczna jest!
    Czapeczka - cudna, ale owieczka - no po prostu kochana...
    Do zobaczenia jutro!!!
    A.

    OdpowiedzUsuń
  7. Owieczka jest fantastyczna!

    OdpowiedzUsuń