czwartek, 9 stycznia 2014

rozterki czwartkowe

bo taki dylemat mam...
sweterek robię...
i tylko kawałek rękawów mi zostało do zrobienia i będzie gotowy...
ale najzwyczajniej w świecie mi się już to znudziło....
i tyle pomysłów mam, żeby je zrealizować
bo czeka czarna włóczka na komplecik do płaszcza
i czeka turkusowy szalokomin na poprawki
i w zeszycie tyle pomysłów na breloczki...
a ja nie chcę zaczynać nowej robótki zanim nie skończę obecnej
i tak siedzę i zamiast robić to marudzę..
też tak czasami macie?


8 komentarzy:

  1. Witaj. Na Twoje pytanie muszę odpowiedzieć twierdząco TEŻ TAK MAM. Uwielbiam zaczynać nowe robótki, kończ szybko bo na pewno mało zostało, Na pocieszenie mogę napisać tylko, że będziesz mieć nowy sweterek i czas na zaczęcie nowej robótki więc, upieczesz dwie pieczenie na jednym ogniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się nie rozpoczynać nowej robótki, jeżeli nie skończę poprzedniej.
      Tylko w głowie tyle pomysłów i tak się męczę;)

      Usuń
  2. I tak podziwiam Cię z całego serca... bo ja dłubię dla siebie sweterek i mam już go dość, a jestem dopiero pod pachami... Koszmar :-)
    Piękny kolor ma ten Twój sweterek. Kończ go szybko, bo bardzo jestem go ciekawa...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorek bardziej turkusowy, a na zdjęciu wyszedł niebieski:/
      Mam nadzieję na weekendzie go skończyć, bo fajnie byłoby go już zalożyć:D

      Usuń
  3. A jak tak nie mam, bo zawsze dziergam kilka robótek...a jeśli nie mam kilku to zawsze skarpety są do robienioa, bo na nie zawsze są chetni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też tak czasami mam, z tego powodu mam zastój w robóktach, wolę kilka równocześnie. Sweterek będzie super. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No jasne, że też tak mam :) Ale trzymam się - a przynajmniej staram się trzymać - i nie zaczynam niczego nowego, dopóki nie skończę starej robótki. Dokończysz go - zobaczysz, że będziesz zadowolona :)
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń