- Bluzkę.
- Hmm... jakaś dziurawa ta bluzka... ale w końcu kryzys mamy:)

I tak oto powstała kryzysowa bluzeczka. Nie tylko dlatego, że skąpa. Kryzys przy niej przeżyłam i to nie jeden. Nie skłamie, jeżeli powiem, że gdyby zsumować fragmenty, które sprułam, okazałoby się, że sprułam ją całą:)


Jest śliczna!
OdpowiedzUsuń