W związku z niemocą, która mnie dopadła - leżę,
i leżę,
i leżę,
i leżę,
i leżę,
i żeby urozmaicić sobie leżenie to przeglądam zdjęcia z ostatniej wyprawy do stolicy.
Takie oto urocze stworzonka spotkaliśmy na spacerze w Łazienkach:






No to leżę dalej:)
Miłego środowego popołudnia:)
Śliczne fotki. Zdrówka Ci życzę.
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
OdpowiedzUsuń